b_151_227_16777215_00_images_galerie_2016_2017_paragraf64_zalejska_19.jpg

"Chcę przez naszą muzykę pokazać ludziom, jaki naprawdę jestem. Kiedyś też taki byłem, tylko nie potrafiłem tego odnaleźć - pisze w swoim liście basista Mariusz S., pseudonim „Kiler”. - W chwili, w której gram, czuję się naprawdę wolny. Ale najważniejsze jest dla mnie to, że gdy moje dzieci oglądają mnie w internecie albo słuchają nagrań z koncertów, mówią potem przez telefon: „Tato, jesteśmy z ciebie dumni”. Od razu myślę o tym, co straciłem. Nie chcę, żeby oglądały mnie tylko wtedy, gdy występuję z zespołem więziennym.